Słodkie bułeczki z Whiskey czyli Niedzielne Śniadanie odc.7

Znalazłam je szmat czasu temu na White Plate, spisałam do kajeciku i czekałam. Przepis ten jest dość pracochłonny, troszkę zagmatwany ale naprawdę warto z niego skorzystać. Pachnące, mięciutkie. Idealne na śniadanie. Ja by je w końcu upiec skorzystałam z wolniejszej soboty i schowałam na niedzielne śniadanko, potem tylko podgrzałam.


Zaczyn:
125 g pełnotłustego mleka
1,5 łyżeczki pokruszonych świeżych drożdży
50 g drobnego cukru do wypieków
150 g mąki pszennej chlebowej
50 g śmietany 'double cream' o zawartości tłuszczu 48% (u mnie 22%)

Składniki zaczynu mieszamy w dużej misce, przykrywamy i zostawiamy w ciepłym miejscu na 30 minut. 

Ciasto właściwe:
350 g mąki pszennej chlebowej
1,5 łyżeczki soli
100 g miękkiego masła
1 jajko
50 g brandy
cały zaczyn
trochę brandy/whiskey i cukru do posmarowania bułeczek

W osobnej misce mieszamy mąkę i sól, dodajemy miękkie masło i całość mieszamy (ja zrobiłam to mikserem), aż masło zacznie łączyć się z mąką w grudki.
Do zaczynu dodajemy jajko i alkohol, mieszamy i całość dodajemy do maki z masłem i z sola. Mieszamy do połączenia składników i zostawiamy na 10 minut pod przykryciem.
Po 10 minutach ciasto wyjmujemy na lekko naoliwiony blat i wyrabiamy przez 10-15 sekund po czym przekładamy z powrotem do miski i zostawiamy na kolejne 10 minut. Czynność tą powtarzamy trzy razy.
Po ostatnich 10 minutach rośnięcia ciasto odgazowujemy, składamy i zostawiamy do rośnięcia na 1,5 godziny.
Po tym czasie ciasto lekko rozciągamy i dzielimy na 12 części (po ok 75 g każda). Formujemy 12 bułeczek, układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (łączeniami do dołu) i zostawiamy do rośnięcia w chłodnym miejscu (15-18 st.C) na około 1.5-2 godziny. Bułeczki faktycznie nie rosną galopująco ale nie ma co się przejmować.
Piekarnik nagrzewamy do 200 st.C. Każdą bułeczkę smarujemy brandy/whiskey i posypujemy cukrem. Pieczemy na środkowej polce w piekarniku przez 15 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 180 st.C i pieczemy kolejne 10-15 minut (bułeczki maja być złoto-brązowe).
Wyjmujemy bułeczki z piekarnika i studzimy na kratce. Gdy ostygną wkładamy do papierowej torby. Bułeczki można zamrozić.

Komentarze

  1. Ale jaki efekt!
    Bułeczki cuda i z whiskey.
    Wpadam do Ciebie na śniadanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam :) jeszcze kilka zostało :)

      Usuń
  2. Takie niedzielne sniadanko to ja rozumiem:))
    miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa :) słonecznej i ciepłej niedzieli Ci życzę :)

      Usuń
  3. Sliczne buleczki. Ja tez bym chetnie wpadla na sniadanko. Mam nadzieje, ze Amber nie zjadla wszystkich bulek :))

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji

Popularne posty