Warzywne burgery z czerwonym akcentem i rozważania o wartościach

Jem placek drożdżowy, pije kawę i delektuję się jasnością słońca wpadającego prze kuchenne okno.
To była wspaniała noc. Zaczęłam ją o 20.30 a skończyłam o 6ej i choć było kilka pobudek wreszcie czuję się wypoczęta... a wczoraj padałam wręcz na pysk!!! Syncio budził się co chwila a noc rozpoczęta ok 22.30 została zakończona przez dzieciaki o 4.30. Oni w dzień spali a ja nie. Oczy same się zamykały, kawa na niewiele się zdała. 
No niestety obiad musiałam jakiś przygotować. Na szczęście już wcześniej zaplanowałam warzywne burgery i miałam potrzebne składniki. W dodatku okazało się, że ich zrobienie zajmuje ok pół godziny a efekt jest naprawdę smakowity.
Pomysł pochodzi z "Moich Smaków Życia", proporcje i sposób przygotowania zmieniłam po swojemu.


2 średniej wielkości ziemniaki
mrożonka pt. Zupa Kalafiorowa z koperkiem (u mnie o wadze ok. 500 g)
100 ml kaszy manny
1 małe jajko lub 2 przepiórcze
sól, pieprz
bułka tarta
olej do smażenia

Ziemniaki wrzucamy do garnka z wrząca wodą i gotujemy do momentu aż będą prawie miękkie. Kiedy ziemniaki są odpowiedniej miękkości dorzucamy do garnka mrożonkę i gotujemy ok 5 minut aż jej składniki będą miękkie. Oczywiście wodę do gotowania uprzednio solimy.
Kiedy warzywa są gotowe wszystko odcedzamy na gęstym sitku i ubijamy tłuczkiem do ziemniaków. Lekko studzimy. Przyprawiamy, dosypujemy kaszkę, wrzucamy jajka i mieszamy łyżką do uzyskania masy niekoniecznie gładkiej ale za to kolorowej :)
Z masy formujemy kulki. Obtaczamy w bułce i lekko spłaszczamy. Smazymyna gorącym oleju na rumiano z obu stron.
Ja zjadłam same z sałatka z pomidora ale mogą być tez dodatkiem do mięs.


I wiecie co??? ostatnio dużo myślę o blogu moim i zastanawiam się... z jednej strony spędzam z nim tyle czasu, że fajnie by było gdyby na siebie w jakiś sposób zarabiał. Z drugiej drażnią mnie nachalne reklamy np. Zalando na innych blogach i nie chciałabym by mój był nimi obwieszony. A jak Wy, czytelnicy, na to się zapatrujecie???
Zastanawia mnie też kwestia mnogości portali kulinarnych i łączenia ich z blogami. Nie mam nic przeciwko jeśli są one tylko powiązane, umożliwiają znajdowanie przepisów na innych blogach tak jak np. Durszlak czy Znajdź Przepisy. Są jednak i takie portale gdzie oddzielnie musiałabym wrzucać te same przepisy. Niby to tylko kopiuj i wklej ale czy to ma sens??? czasem się kuszę bo np. jakiś konkurs się pojawia ale czuje się tak jakbym sama siebie plagiatowała. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi... Ja bym chciała, żeby to mój BLOG był popularny i żeby to z niego ludzie korzystali, jemu poświęcam czas. Nie mam go tyle by to samo umieszczać wszędzie i chyba nie do końca sens tego widzę... sama nie wiem...

Ach, chciałam jeszcze się pochwalić. Udało mi się w ciągu kilku ostatnich dni wygospodarować czas na przeczytanie kilku stron. Książka wciąga może to mnie mobilizuje. Czytaliście "Flawia de Luce. Zatrute ciasteczko"? napisana lekkim językiem, osadzona w fajnych, trochę mrocznych realiach, niby o 11letniej dziewczynce ale naprawdę ma super kryminalną fabułę. Wszędzie trucizny, skrywające tajemnicza prawdę zakamarki starego dworu. Kurcze, Mikołaj Święty wiedział, że kupuje dobre prezenty :)

zdj. pochodzi z http://urshana.blox.pl/resource/Zatrute_ciasteczko.jpg

Mam też nową książkę kucharską i w planach tydzień z przepisami Sophie Dahl właśnie. Na razie jestem na etapie kartkowania i zachwytu nad szatą graficzną, matowymi kartkami i cudownymi, klimatycznymi, przydymionymi zdjęciami z "Na każdą porę. Rok w przepisach". Niebawem zaproszę Was do spróbowania małego co nieco właśnie z mojego nowego nabytku.

zdj. pochodzi ze strony http://www.empik.com/na-kazda-pore-rok-w-przepisach-dahl-sophie,p1054243829,ksiazka-p


Tymczasem zapraszam jeszcze do zakupów czekoladowo wielkanocnych. Ja za małymi czekojajkami przepadam. No to KLIK w rysunek poniżej!!!
 
Wielkanoc_2013_300x250

Komentarze

  1. Bardzo fajnie wyglądają. Super są.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty zawsze coś fajnego wymyślisz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sięgam po jeden warzywny kotlecik,bo wyglądają pysznie!
    Książkę jakiś czas temu przejrzałam,ale jakoś jeszcze przepisów nie udało mi się z niej zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł, lubię takie warzywne kotleciki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale zrobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkim za miłe słowa bardzo dziekuję :) proste to danie i smaczne więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają rewelacyjnie! Zachęciłaś mnie bardzo do tej książki o dziewczynce;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na pewno są pyszne, chętnie wypróbuję. Nie mam nic przeciwko reklamom na blogu jeśli każdy przepis nie jest z nim ściśle powiązany, np. mąka pszenna i tu nazwa firmy. Po książkę z chęcią sięgnę i w wolnej chwili przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie oszukańcze kotlety są świetne. Właściwie zawsze znajdzie się coś w lodówce co można przerobić. Już długo nie robiłam, ale widać że czas, bo się obśliniłam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda :) takie lodówkowe porządkowce są na ogół smakowite :)

      Usuń
  10. Podkradam przepis, bo mi się kończą pomysły na bezmięsne kotlety na piątek.
    Co do zarabiania na blogu, to zgadzam się z Tobą, że blogi "obwieszone" wszędzie reklamami wyglądają to chyba nie to, o co chodzi w blogowaniu. To trochę jakby wytatuować reklamy na dziecku... Mi blogowanie sprawia przyjemność, jest to mój notatnik kuchenny, zbiór przepisów, do którego sama sięgam (np. po ilość składników do naleśników albo ciasta do pizzy). Nie czuję potrzeby zarabiać na nim. Z drugiej strony nie dostałam jeszcze propozycji, która finansowo skłoniłaby mnie do zastanowienia się nad jej zaakceptowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli wypróbujesz daj znać jak smakowały :)

      Usuń
  11. O! Bardzo fajny przepis! Tylko pominąć jajka i zamiast smażyć upiec i genialne danie nawet dla mnie:)
    Pozdrawiam
    jm

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że udało się wyspać. Może powinnaś stworzyć kolekcję przepisów na obiad na takie dni, szybkich , nieskomplikowanych, ale pysznych. A my wszyscy byśmy z nich z chę cią skorzystali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł :) choć z przerażeniem myślę o dodaniu takowej kategorii do już zamieszczonych przepisów bo jest ich trochę sporo :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji