Pasta z Wędzonego Pstrąga, Serka i Chrzanu czyli coś na kanapkę od Sophie D. :)

Mijający tydzień mogłabym swobodnie nazwać tygodniem Sophie Dahl. Zrobiłam w ciągu 6 dni, 3 potrawy z książki tejże autorki. A wiecie co? kiedyś jak jeszcze byłam w ciąży z Synciem oglądałam "Apetyczna Pannę Dahl" zarówno w formie książkowej jak i telewizyjnej i kompletnie do mnie nie trafiła!!!
Po dwóch przepisach na słodkości zapraszam dzisiaj na rybną pastę do kanapek. Bardzo pragnę zmian w jadłospisie tej wiosny i błagam o różnorodność na kanapkach, moim w sumie podstawowym jedzeniu śniadaniowym i kolacyjnym. Tęsknie jak nigdy za pachnącymi warzywami i sałatkami a póki ich nie ma szukam różnorodności gdzie indziej. 
Dziś zapraszam na smakowitą pastę. Intensywna w smaku, lekko pikantna, łatwa w przygotowaniu. Przepis pochodzi z "Na każdą porę" Sophie Dahl.


średniej wielkości wędzony pstrąg
łyżka chrzanu (u mnie niestety ze słoiczka)
50 g twarożku śmietankowego (u mnie biały półtłusty twaróg)
łyżka łagodnej w smaku oliwy
sok z cytryny do smaku
po szczypcie soli, pieprzu i ostrej papryki

Wszystkie składniki wkładamy do blendera i rozdrabniamy by uzyskać gładką pastę.
Ja wolę taką, w której widać to i owo więc krócej miksowałam.
Polecam do domowego żytniego pieczywa i sałatki z pomidorów ze szczypiorkiem :)

I ŁAPCIE KOMENTARZ!!! DO OKRĄGŁEGO NUMERKU ZOSTAŁO ICH JUŻ TYLKO 152!!!

 szczegóły łapania i zabawy pod TYM linkiem :)

Komentarze

  1. Bardzo lubię wszelkie smarowidła kanapkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mnie tu nie było, z braku czasu, więc przepraszam, ale już trochę nadrobiłam zaległości i zachwycam się pastą. Widzę tutaj moje smaki i wyobrażam sobie tę pastę, szczególnie w wersji ze świeżym, domowym chrzanem, od którego, aż kręci w nosie :)
    Pozdrawiam, T.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa i polecam gorąco to smakowite smarowidło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam połączenie wędzonej ryby i białego sera! Tylko może ktoś za mnie wybierze ości?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za inspirację! Miałam w lodówce wędzonego łososia więc zrobiłam z nim - smak na pewno inny:) Zrezygnowałam tez z oliwy i cytryny. Twaróg zastąpiłam serkiem kremowym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji