Chleb na zakwasie z orzechami i serem pleśniowym

Odkąd trafiłam na blog Liski i zobaczyłam ten przepis miałam ochotę go zrobić. 
Przeszkody były trzy: brak czasu, niechęć Małżona do sera tego typu i orzechów oraz dość drogie składniki. Ostatnio rozmawiając z A.B ustaliłyśmy, że chlebek upiekę i będziemy go jeść na spółkę :) jak postanowiłyśmy tak i poczyniłam.


W dzień poprzedzający pieczenie, popołudniu:
2/3 szkl zakwasu żytniego
1 szkl mąki pszennej zwykłej
1/8 do 1/4 szkl wody

Wszystkie składniki mieszamy. Ja używam do tego łyżki. Powinna nam powstać lepka kula.
Wkładamy do miski wysmarowanej oliwą. Wierzch również smarujemy oliwą. Przykrywamy folią i odstawiamy na 4 h w temperaturze pokojowej.
Ciasto zacznie nam pracować i powiększy swoją objętość.
Następnie wstawiamy do lodówki na noc.

Następnego dnia wyjmujemy z lodówki i zostawiamy w temp. pokojowej na 1 h, by się ociepliło.

Następnie dodajemy: 
3,5 szkl mąki pszennej białej 
1 szkl maki pszennej pełnoziarnistej
1,5 łyżeczki (lub 2 jeśli robimy bez sera) soli
1,5 - 1,75 szklanki wody

Zagniatamy ręcznie lub mikserem, smarujemy oliwą, przykrywamy folią i odstawiamy na 3-4 h w temp. pokojowej. W tym czasie ciasto zaczyna ładnie rosnąć.
Wyjmujemy, dzielimy na pół (jeśli robimy dwa bochenki) lub wałkujemy na stolnicy lekko podsypanej mąką.
Dodajemy po 70 g sera pleśniowego z niebieską pleśnią startego na tarce i utłuczonych w moździerzu orzechów włoskich - wałkiem wgniatamy w ciasto w ciasto.
Formujemy bochenek i zostawiamy do wyrośnięcia na 2 h w temp pokojowej.
Piekarnik nagrzewamy do temp. 250 st. C
Wkładamy wyrośnięty bochenek, trzykrotnie spryskujemy piekarnik wodą w odstępach 30 sekundowych.
Zmniejszamy temp. do 230 st C. Pieczemy 20 minut.
Zmniejszamy temp. do 210 st C i pieczemy kolejne 20 minut.
Po tym czasie chleb powinien mieć brązowawą skórkę i wydawać głuchy odgłos kiedy się w niego popuka od spodu. Wyjmujemy na kratkę, by wystygł a kroimy najwcześniej po 45 minutach.

Komentarze

  1. Och mniam! Chętnie bym sobie spróbowała takiego chlebka! Oj, robisz mi niezdrowy apetyt...

    OdpowiedzUsuń
  2. He he wpadnij a poczęstuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooooj, wygląda to zachwycająco, zwłaszcza w przekroju:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ile on ma w sobie dobroci. mój Połówek akurat bardzo lubi takie dodatki.

    uściski;)

    OdpowiedzUsuń
  5. super chlebus:) chetnie bym sie w niego wgryzla:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawa jestem smaku chleba z dodatkiem sera pleśniowego

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Za wszystkie słówka od Was dziękuję :) a za weryfikacje przepraszam, spamerzy nie dają mi żyć :(

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji