W Nowym Roku... bułki oczywiście

Chrupiących i pachnących chlebów oraz bułek, wyśmienitych dań, obłędnie pysznych ciast i ciasteczek, 
a w życiu radości i słodyczy, 
kreatywności i aktywności,
w Nowym 2011 roku Wiewióra Wam Życzy :)

I zabiera się za pierwsze bułki w tym roku :) znowu bułki na zakwasie ale... z oryginalnego przepisu Liski. Krótsze rośnięcie więc w sam raz dla tych co balowali i śpią jeszcze albo niedawno wstali.
Muszę Wam powiedzieć, że nie wybawiłam się zbytnio, miałam doła, płakałam i tylko odrobinę szalałam ze znajomymi odreagowując tak ciężki dla nas czas. A z Małżonem najpierw kłótnia a potem zgoda.
Za to Blondasek tańcował do 2giej w nocy, w świetnym humorze i pełen sił. Teraz ogląda Myszkę Mickey a ja mam chwilę na różne różniste w tym na bułki i kurczaka Jamiego.

BUŁKI NA ZAKWASIE NR.2

150 g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 h wcześniej
300 g mąki pszennej (U MNIE 250 PSZENNEJ I 50 ŻYTNIEJ TYP720)
100 g mąki pszennej razowej
170-200 g wody
2 łyżki oliwy
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka świeżych drożdży
2 łyżki pestek dyni (opcjonalnie)

Zakwas mieszamy z wodą i drożdżami. Dodajemy oliwę, sól i miód i stopniowo wsypujemy mąkę. Wyrabiamy gładkie ciasto, na końcu ew. dodając pestki dyni.
Ciasto przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrastania na ok. godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.
Kiedy ciasto jest wyrośnięte, delikatnie smarujemy wnętrza dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta formujemy bułeczki. Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi ok. 4 cm odstępy.
Piekarnik nagrzewamy do 230 st C. Wstawiamy bułeczki i pieczemy ok. 12 minut - do zrumienienia. Bułeczki dość znacznie rosną jeszcze w piekarniku.
Po upieczeniu studzimy na kuchennej kratce.

Komentarze

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji