Sernik wiedeński babci Ani

Gdy myślę o smakach i zapachach mego dzieciństwa oraz o Świętach Wielkanocy, zawsze w mojej głowie pojawia się pascha oraz sernik wiedeński, jaki piekła moja mama... lekki, cudownie aromatyczny, bakaliowy i bardzo szybko znikający w brzuchach domowników. Mam nadzieję, że takie doznania będą też towarzyszyły dzieciństwu mojej córeczki.


ciasto:
1 kg białego półtłustego sera
250 g masła roślinnego
200 g serka homogenizowanego
400 g cukru
5 jajek
1 budyń śmietankowy ok. 40 g
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kaszy manny
zapach arakowy
nasionka z 1/2 laski wanilii

dowolne bakalie (ja dodaję 100 g rodzynek - nie muszą być sparzone, 2 łyżki mielonych migdałów, 2 łyżki posiekanych orzechów włoskich, skórka otarta z 1/2 cytryny)

dekoracja:
50 g płatków migdałowych
15 g masła
2 łyżki cukru
szczypta cynamonu
sok z połowy cytryny

Ser mielimy wraz z masłem w maszynce. Dodajemy do niego serek homogenizowany, cukier, 5 żółtek, budyń, proszek do pieczenia, kaszę manną, zapach arakowy oraz nasionka wanilii. Wszystko mieszamy i łączymy z bakaliami.
Z białek ubijamy sztywną piane i dodajemy do masy serowej.

Piekarnik nagrzewamy do 150oC. Tortownicę o średnicy 28 cm smarujemy masłem i wysypujemy bułka tartą. Masę serową wylewamy do tortownicy i pieczemy 1,5 godziny. W połowie pieczenia zwiększamy temperaturę o 10oC. Po podanym czasie sernik powinien być rumiany i wyrośnięty. Po wyjęciu z piekarnika, w trakcie stygnięcia ciasto trochę opada, nie należy go też wyjmować z tortownicy przed ostygnięciem.
W czasie gdy sernik się piecze, na małej patelni podgrzewamy sok z cytryny, cukier oraz masło i cynamon. Często mieszamy by się nam sosik ładnie skarmelizował. Dodajemy do niego migdały i jeszcze chwilkę podgrzewamy. Tak przyrządzone migdały wyjmujemy na talerzyk.
Gdy sernik jest już gotowy, dekorujemy jego wierzch uprażonymi migdałami.



Komentarze

Zimowy pilaw z pęczaku - na wizji